Teraz.

Jeśli ktoś czyta ten wpis, to zapewne zastanawia się po co ktoś wstawia pisze posty co 2-3 lata. Też czasem się nad tym zastanawiam. Po co? Nie piszę tego dla publiczności, piszę dla siebie i mogłabym to robić w notesie, pamiętniku, ale ja lubię akurat tutaj. Bo tutaj piszę o moich szczęściach i nieszczęściach od 14 lat. Nieregularnie, nie zawsze potrzebnie, a wiele emocji ujęłabym dzisiaj w inne słowa. Ale, jak już kilkukrotnie pisałam, lubię tego bloga i będę do niego wracać. Bo jest MÓJ.

Czytając wpisy sprzed lat nie trudno zauważyć, że wracałam tu jednak częściej się pożalić i poużalać nad sobą. Teraz będzie inaczej.

Dzisiaj za oknem deszcz. Ja pod kołdrą i kubkiem gorącej herbaty obok. Playlista z przebojami Edyty Bartosiewicz zapętlona, gra już kolejny raz. Jak za starych dobrych czasów. Patrzę na nasze wspólne zdjęcie. Jedno z pierwszych. Jesteśmy na nim tacy młodzi i niewinni. I zakochani. Szczęśliwi. Gdybyśmy sobie zrobili teraz zdjęcie wyglądałoby… tak samo. No z tą młodością mam jedynie wątpliwości.

Stworzyliśmy razem dla nas DOM. Nie chodzi mi tutaj o ściany i meble. Ale o miejsce, do którego wracamy zmęczeni po pracy, leżymy bezczynnie godzinami na kanapie, gotujemy wspólnie obiady, poddajemy  się namiętnościom, kłócimy o drobiazgi, świętujemy z przyjaciółmi i prowadzimy poważne rozmowy. Nasze miejsce.

Cieszę się, że Cie spotkałam na mojej drodze. Mimo, że czasem krzyczę, niepotrzebnie się denerwuję i czepiam. Dobrze, że masz do mnie dużo cierpliwości. Dziękuję Ci za to.

Spędź ze mną resztę życia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>